Skomentuj:
Komentarze (33)
-
Jako to niby alternatywa? Atutem ma być niby niski koszt. Policzmy zatem. Przeciętny dom ma ok. 100 m2. Niedawno stawiałem właśnie taki 40 km od W-wy w stanie deweloperskim + zabudowa kuchenna, glazura, biały montaż, za 222 tys. zł (dachówka ceramiczna). Niech będzie, że 250 tys. zł. Z działką inwestor za całość zapłacił niecałe 300 tys. zł. Wychodzi zatem ok. 3000 zł/m2
Jak to się zatem ma do takich pływających kontenerów z blachy (którą w takich warunkach trzeba malować baaardzo często - co jest dosyć kosztowne bądź jeśli ktoś jest leniwy, pozostawić blachę rdzewiejącą. O walorach estetycznych nie wspominam) w cenie 5000-7000 zł/m2?
Zamysł może i fajny, ale przy takich cenach nie wróżę przedsięwzięciom sukcesów na większą skalę. -
;) odswiezany kotlecik. wiem ze facet wpadl w dlugi po uszy i chyba oddal ten biznes komus z firma za pol ceny :P
odra smierdzi pozatym zacnie i wilgoc zje taki barak w 3 latka :P -
Wielka mi nowość... W Holandii w takim mieszkałam parę lat temu. Tam jakoś nikt się nie szokuje, a w PL oczywiście - zapomniałam - malkontenci.
-
Jest ro raczej przykład jak delece niepraktyczny moze byc tzw. dezajn. Ile trzeba wyrzeczeń żeby zamieszkać w tak zaprojektowanym domu. A przepraszam przecież obaj panowie nie sa nawet inzynierami budownictwa.
I tak to jest w naszym kraju, gdzie za leczenie biora sie prawnicy itd itd.
I nie to że mam cos przeciwko takim projektom, tylko że promuje sie je jako "wzorcowe". Tym czasem jest to ciekawa koncepcja, ktora musi przejść jeszcze długa droge by stać sie czymś pokazowym( czyt. wzorcowym ).
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX











![Warszawa - tak wyglądała 24 lata temu... [FILM]](http://bi.gazeta.pl/im/7/10008/z10008247D,Dworzec-Centralny-.jpg)




