Osiedla z problemami. Porażki modernizmu?

ace
25.01.2012 12:52
A A A Drukuj
Najnowsze badania mówią, że Polacy wciąż lubią i chcą mieszkać w blokach. Jednym z powodów takiego stanu jest na pewno fakt, że polskie osiedla nie uległy degradacji, nie zamieniły się w slumsy i są wciąż wygodnymi miejscami do mieszkania. Na świecie jednak wiele osiedli przeszło poważne kryzysy - niektóre z ich powodu przestały istnieć. Dlaczego tak się stało?
wikipedia.org

Zbudowane w 1952 roku (wtedy powstały pierwsze bloki) w St. Louis w stanie Missouri osiedle Wendell Pruitt and William Igoe Homes (zwane Pruitt Igoe) składało się z trzydziestu trzech 11-kondygnacyjnych bloków, wzniesionych w technologii zbliżonej do znanej w Polsce "wielkiej płyty". Liczyło 2 870 mieszkań.

Pruitt Igoe, St. Louis, Missuori, USA, 1952-1956, proj. Minoru Yamasaki

Zbudowane dzięki pieniądzom z budżetu państwa, miało rozwiązać problem slumsów, których przybywało w S. Louis, do którego po II wojnie światowej masowo emigrowali ubodzy farmerzy (mechanizacja rolnictwa spowodowała, że ich małe gospodarstwa i praca własnych rąk nie pozwalały się już utrzymać). I w pierwszym momencie wydawało się, że rzeczywiście osiedle stanie się wspaniałym miejscem do życia.

W filmie dokumentalnym "The Pruitt-Igoe Myth: an Urban History", który w grudniu 2011 roku można było zobaczyć w Warszawie na festiwalu Watch Docs (a do dziś można obejrzeć na http://kinoplex.gazeta.pl) ówcześni mieszkańcy osiedla wspominają je jako `raj na ziemi` - po raz pierwszy mogli zamieszkać w domach z wodą i kanalizacją, każdy miał własne łóżko, a dzieci - mnóstwo miejsca do zabawy na terenach zielonych wokół bloków.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (18)

  • avatar

    Gość: wred

    Oceniono 1 raz 1

    Politpoprawność zdaje się rozpuszczać ludziom istotę szarą. Jakie porażki modernizmu? Gdyby tych ludzi przewieźć na tropikalną wyspę, po 20 latach zamieniliby ją w slums, a gdyby im dać statek pasażerski, to wkrótce by go podpalili i zatopili. Amerykanie wyciągneliby wnisek: wyspy i statki się nie sprawdzają.

  • avatar

    Gość: Michael Georg

    Oceniono 1 raz 1

    Moim skromnym zdaniem Pruitt Igoe nie ma nic wspólnego z technologią wielkiej płyty (większość polskich artykułów o tym osiedlu powiela ten błąd). Wystarczy spojrzeć na zdjęcia z czasów budowy aby zobaczyć, że wybudowano je w konstrukcji szkieletowo słupowej. ściany zewnętrzne i wewnętrzne to pewnie zwykłe pustaki z gazobetonu, tylko zewnętrzne ściany obłożone zostały cegłami-klinkierem w różnych kolorach (zależy od bloku), co jest dość popularne w tego typu budownictwie wielorodzinnym (np. wiele bloków - New York City Housing Authority)

  • febrero

    Oceniono 1 raz 1

    Dla mnie problemem Igoe bylo to, ze dostali to za darmo. Niewazne ze czarni, biali czy czerwoni tez by to predzej czy pozniej rozwalili... I w Polsce takze...

  • avatar

    Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

    Oceniono 7 razy 5

    Pruitt-Igoe to koronny dowód, że to świadomość kształtuje byt, a nie odwrotnie. Umieścili tam patologię (głównie czarnych) i powstał slums.

    • avatar

      Gość: hygtredsw

      Oceniono 5 razy 5

      @Gość: xxxxxxxxxxx Widziałem takie bloki na Słowacji - komunalne mieszkania dla Cyganów. Romowie pierwsze co zrobili po wprowadzeniu to wyrwali ze ścian rury i kaloryfery i sprzedali na złom. Potem zimą palili sobie ogniska w mieszkaniach.
      W Polsce sa takie bloki, gdzie jest czysto i bezpiecznie, są również zdewastowane i pełne patologii, wszystko zależy od ludzi którzy tam mieszkają. To nie bloki są złe, tylko menelia, która je demoluje.

  • gsb

    Oceniono 2 razy 2

    socjologia architektury rozwija się dopiero od lat 70-tych czyli właśnie od tego 'kryzysu modernizmu'. W Polsce w centrach miast w XIX wiecznych kamiennicach mamy slumsy - zabrane po wojnie właścicielom kamiennice zamieniono w mieszkania komunalne... A sam modernizm: jest piękny ale też wymuszony przez ekonomię, technologię, rozwój populacji i cywilizacji... Można styl krytykować, ale nie da się go 'odwrócić'. Sam Le Corbusier był geniuszem - nawet jeśli w teorii rysował geometryczne plany Paryża, w praktyce budował rzeżbiarskie i organiczne budynki na fantazyjnych planach. W Polsce też odrobiono tę lekcję - osiedla z lat 70-80tych to już wyginane i przeplatajace się wstęgi budynków a nie sztuczne kanciaste plany (patrz Ursynów vs Za Żelazną Bramą). Styl ewoluował ale nowego paradygmatu nie mamy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Dołącz do nas na Facebooku