Fot. Maciej Świerczyński/AG
Specjaliści się kłócą: - Pozwolić zburzyć bloki na Nowym Targu, czy chronić je jak zabytek? Miasto wciąż nie ma pomysłu, co zrobić z placem, choć prezydent Rafał Dutkiewicz zapowiadał, że Nowy Targ będzie odnowiony.
Dziś w Muzeum Architektury specjaliści będą zastanawiać się, co zrobić z Nowym Targiem. - Czuję, że krew się poleje. W środowisku ten temat wywołuje wielkie emocje - mówi dr hab. Agnieszka Zabłocka-Kos, historyk sztuki, zwolenniczka zachowania obecnego kształtu miejsca.
Nowy Targ był kiedyś jednym z trzech rynków Wrocławia, ze słynną fontanną Neptuna. Dziś jest martwym placem otoczonym brudnymi blokami. Położony tuż przy Rynku, na tarasie spacerowej do Ostrowa Tumskiego, straszy turystów i wywołuje żal, że marnuje się tak atrakcyjnie położone miejsce.

Plac Nowy Targ przed wojną / Źródło: www.staremiasto.wroclaw.p
Już trzy lata temu miasto podjęło próbę ożywienia Nowego Targu, proponując wprowadzenie tam handlu i powrót Neptuna. Biuro Rozwoju Wrocławia zrobiło nawet symulację opłacalności wyburzenia dotychczasowej zabudowy i urządzenia placu od podstaw - wyszło, że można na tym dobrze zarobić - ale pomysłu nie podjął nikt z władz miasta. Z obawy przed protestami społecznymi i z powodu rozbieżnych opinii wśród urzędników.
W trakcie tych dyskusji Nowy Targ zyskał niespodziewanie obrońców, którzy chcą go chronić jak zabytek. Grupa architektów i historyków sztuki pod kierownictwem dr hab. Agnieszki Zabłockiej-Kos z UWr stworzyła listę pereł PRL-owskiej architektury, które powinniśmy otoczyć opieką jako cenne dobra kultury współczesnej. Nowy Targ też tam jest.
Czytaj więcej: Gazeta Wyborcza Wrocław - całość artykułu
Beata Maciejewska

































Studia i szkolenia




