polska architektura

Domki fińskie - mały raj w centrum Warszawy

Mateusz Szczepaniak, red
27.01.2012 01:22
A A A Drukuj
Domki Fińskie (Osiedle Ujazdów) Warszawa źródło: Portal naszaStolica.waw.pl
  • Domki Fińskie (Osiedle Ujazdów) Warszawa
  • Domki przy ul. Jazdów. Jedyna w swoim rodzaju pamiątka po heroicznych czasach odbudowy Warszawy
  • W tym domku mieszkał kiedyś arch. Jan Grabowski, dziś zaś prof. Janusz Wałaszewski
  • W tym domku mieszkał kiedyś arch. Jan Grabowski, dziś zaś prof. Janusz Wałaszewski
  • Domki Fińskie (Osiedle Ujazdów) Warszawa - Budowa domków fińskich przy ul. Jazdów w lipcu 1945 roku
Poznaj historię magicznego osiedla. Czy przetrwa?

Od ponad 60 lat, w sąsiedztwie gmachu Sejmu, a na tyłach parku Ujazdowskiego, wznosi się kolonia drewnianych domków fińskich, będąca pamiątką po pierwszych miesiącach odbudowy Warszawy, gdy zniszczona lewobrzeżna część miasta, zmagała się z arcytrudną sytuacją mieszkaniową. Pomimo prestiżowej lokalizacji i elitarnego sąsiedztwa, mieszkańcy drewniaków cieszą się zielenią przydomowych ogródków i spokojem, którego próżno szukać w innych częściach Śródmieścia. Tymczasowy z założenia dar ZSRR przetrwał dziesięciolecia, przeżywając zarazem "przyjaźń" polsko-radziecką.

Drewniane domki pochodzą z fińskich reparacji wojennych dla Związku Radzieckiego po przegranej w 1944 roku wojnie, która obciążyła Finlandię kontrybucją o ogromnej kwocie 300 mln dolarów wg kursu z 1938 roku. Elementy konstrukcyjne drewniaków, zostały przekazane przez Sowietów w darze dla zrujnowanej Warszawy. Nad Wisłę przybyły na przełomie maja i kwietnia 1945 r. w liczbie 500 sztuk, dostarczone koleją przez żołnierzy Armii Czerwonej. W Biurze Odbudowy Stolicy od początku trwał spór dot. przyszłej lokalizacji daru ZSRR. Józef Sigalin wspominał:

"Wniosek - teren niezabudowany i to o takim w przyszłości przeznaczeniu, aby likwidacja prowizorycznego osiedla nie podlegała dyskusji. I jeszcze jedna przesłanka. Osiedle miało być przeznaczone przede wszystkim dla odbudowujących Warszawę, a więc blisko największego wówczas placu budowy - Śródmieścia. Wyznaczyliśmy trzy tereny: Górny Ujazdów, czyli przyszłą rozbudowę Parku Ujazdowskiego i otoczenia al. Na Skarpie, ul. Szwoleżerów - przyszły Park Kultury. ul. Wawelską - przyszły Park Mokotowski."

Domki Fińskie (Osiedle Ujazdów) Warszawa

Ostatecznie wybrano Górny Ujazdów, który jako pierwszy poddano realizacji. Domki stanęły także na Polu Mokotowskim i w pobliżu ulicy Szwoleżerów. Plan osiedla przy ul. Jazdów sporządził architekt Jan Bogusławski. Wytyczył ścieżki i drogi, rozplanował usytuowanie domków, które stanęły w dwóch wersjach - jedne z wejściem od strony ściany szczytowej, drugie od elewacji bocznej. Po wzniesieniu fundamentów, 25 czerwca 1945 r. rozpoczęto montaż konstrukcji, który zakończono 1 sierpnia - co ciekawe, w pierwszą rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Meldunek o zakończeniu budowy pierwszego po wojnie osiedla mieszkaniowego w Stolicy, złożył Józefowi Sigalinowi kierownik robót - Siodłowski: "Donoszę, że na dzień 1 VIII br. zostanie ukończona budowa osiedla Ujazdów Górny składającego się z 90 domków fińskich wg typu nr 2 - 64 sztuki".

W domkach fińskich zamieszkali pracownicy Biura Odbudowy Stolicy - m.in. Stanisław Jankowski "Agaton", Jan Grabowski, a także małżeństwo Skibniewskich. Wcześniej, architekci mieszkali i pracowali w kamienicy przy ul. Kowelskiej 4 na Pradze, gdzie mieściła się pierwsza siedziba Biura Odbudowy Stolicy, kierowanego wówczas przez Romana Piotrowskiego.

08.12.2011 WARSZAWA , UL JAZDOW . FINSKI DOMEK WLASNOSC PANSTWA WALASZEWSKICH . FOT. SLAWOMIR KAMINSKI / AGENCJA GAZETA SLOWA KLUCZOWE: FINSKI DOM WARSZAWA NIEODBUDOWANA

W tym domku mieszkał kiedyś arch. Jan Grabowski

Każdy drewniak składał się z sypialni, bawialni, kuchni i jadalni. Wszystkie elementy domków, łącznie z okuciami, klamkami i zawiasami pochodziły z Finlandii (Jedynie instalacje elektryczne pochodziły z Polski)! Ciepło we wnętrzach zapewniły piece na węgiel oraz obicie ścian tekturą. Przez lata mieszkańcy Jazdowa modernizowali swoje domki, wymieniając piece na grzejniki oraz montując łazienki, których początkowo zabrakło. Najstarsi mieszkańcy osiedla wspominają kąpiele w łaźni publicznej, w jednym z pawilonów dawnego Szpitala Ujazdowskiego. Te czasy odeszły jednak bezpowrotnie.

Pomimo upływu ponad 60 lat, dzięki wysokiej jakości fińskiego drewna, domki służą swym właścicielom do dnia dzisiejszego. Inny los spotkał kolonię na Polu Mokotowskim, którą sukcesywnie rozbierano jeszcze w PRL. Do naszych czasów przetrwał jeden drewniak, w którym prawdopodobnie mieszkał po wojnie Ryszard Kapuściński (pojawiają się sprzeczne relacje dot. lokalizacji domu pisarza). Rozbiórki nie ominęły także Górnego Ujazdowa. Podczas budowy Trasy Łazienkowskiej, ambasady Francji przy ul. Pięknej oraz Niemiec przy ul. Jazdów, rozebrano cztery domki.

Niestety teraz także i pozostałe domki są zagrożone. Burmistrz Śródmieścia planuje likwidację tego wyjątkowego miejsca w związku z przygotowywanym planem miejscowym. Pomysł wyburzenia domków fińskich budzi opór wśród wielu warszawiaków i urbanistów. - Jeśli tak się stanie, zniknie mały raj w sercu miasta i jedyna w swoim rodzaju pamiątka czasów odbudowy stolicy - pisze Jerzy S. Majewski (czytaj tekst TUTAJ). Miejmy nadzieję, że bieg spraw można jeszcze zmienić...

Źródło tekstu: serwis Nasza Stolica

 

WIĘCEJ O DOMKACH FIŃSKICH:

Domki fińskie jeszcze nie przegrały. Szansa na ratunek


Magiczne osiedle fińskich domków. Czy przetrwa?


"Mały raj w centrum miasta." Szkoda domków fińskich


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (37)

  • zuuuraw

    Oceniono 3 razy 1

    Warszawiacy ! Ratujmy wspólnie tę enklawę normalności w stolicy !
    Osiedle fińskich domków jest wspaniałym przykładem zabudowy jednorodzinnej o charakterze parkowym w centrum miasta. Pomimo prywatności poszczególnych posesji wydzielone są one głównie żywopłotami lub niskimi, też zazielenionymi siatkami. Pomiędzy domami zaprojektowano szereg ścieżek pieszych ogólnodostępnych, osiedle może więc służyć jako przestrzeń parkowa także dla mieszkańców okolicznych domów czy pracowników okolicznych biur (sama często nadrabiam drogi jadąc przez śródmieście żeby zahaczyć o to cudo i pospacerować choćby przez kwadrans. Nie ma tu nic z wydzielonych i odseparowanych od miasta enklaw nowobogackich jak w osiedlu Marina czy innych zespołach apartamentowych odizolowanych fosami i zasiekami. Oczywiście dla Bufetowej to łakomy kąsek, ale mogła ruszyć łbem i zamiast budować stadion w centrum, nad Wisłą, na najdroższym terenie mogła tę działkę sprzedać dziesięciu deweloperom a stadion zbudować pod miastem , tak jak robi sie to na całym świecie.

  • dziadzioniunio

    Oceniono 6 razy 4

    A gó...! Zostaną zaorane i powstaną "apartamentowce". Jak ktoś mieszka w Warszawie, to wie dokładnie, że dla ekipy Bufetowej jest tylko jedna ważna rzecz - SPRZEDAĆ. Miasto, mieszkańcy, historia klimat idt, to jakieś śmieszne zachcianki , które wadzunia tępi. Stąd np. wszystki główne ulice miasta możemy spokojnie przemianować na Aleje Bankowo-Apteczno-Ciuchlandowe.

  • clairjones

    Oceniono 4 razy 4

    hm, gdyby te domki byly polskie to prasa by komentowala "wies w centrum miasta" i chciala zburzyc...ale, ze to domki finskie to co innego...ogolnie one tam nie przeszkazaja, chetnie widzialabym podoobne, ale poza miastem mimo tego , ze jestem zwoleniczka calorocznych domow murowanych. zakladam, ze sa duzo lepiej wykonane niz domy amerykanskie, ktorych nie polecam wrecz odradzam...

  • avatar

    Gość: q

    Oceniono 6 razy 4

    lokalizacja w centrum i wiejskie warunki, to chyba jedna z najlepszych lokalizacji w warsz, szkoda, że polskie budownictwo nie poszło w tą stronę, mamy za to trzy razy większe tynkowane cudeńka, jak widac jesteśmy bogatszym krajem, skoro tamto osiedle jakoś przetrwało, to znaczy, że taka architektura zdaje egzamin w tym klimacie, a jest tańsza, daje możliwość lokalizacji wielu durzej ilości na małej powierzchni, szkoda, ze zachwyty nad polska architekturą i jej promocj, nie uwzgledniają rozwiązań wyrastających poza jednostkowe exkluzywne realizacje, średnio dostępne dla większości,

  • blanc

    Oceniono 7 razy 7

    To miejsce jest fantastyczne:) Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że się w nim zakochałem i chciałbym tam kiedyś zamieszkać, jeśli to będzie możliwe.

    To zupełnie inny klimat, taka normalność. Cisza, spokój, zieleń - po prostu rewelacja.
    Szkoda, że nie ma więcej takich osiedli...

    Mam nadzieję, że żadnemu niszczycielowi nie uda się przeforsować swoich szalonych planów.

    • jagakomo

      Oceniono 2 razy 2

      Jak dla mnie - świetne domki: oaza inności w Warszawie. Taką samą mamy w Poznaniu i jakoś nikt nie mówi o zniszczeniu tych domków. Poza tym wszystkim przeciwnikom przypominam, że gdziekolwiek się jeździ za granicę, takie miejsca zawsze można znaleźć, jak chociażby w Londynie czy Kopenhadze cz Berlinie, a nie tylko nowoczesne bloki i pustynia, jeżeli chodzi o różnorodność architektoniczną. Sama mieszkałam w Kopenhadze w takim domku (cała taka dzielnica), który leży 200 metrów w linii prostej od Fields, chyba największego centrum handlowego w północnej Europie i nowoczesnej dzielnicy ze szkła i stali. Swoją drogą 2 minuty spacerem on naziemnej części metra znajduje się dzielnica jak nie z tej bajki: domki jeszcze nadal często bez toalety, choć to się zmienia. Nikt nie chce tego zniszczyć, bo daje to zarąbisty koloryt temu miastu i jest oazą zieleni.

    • michal747

      Oceniono 1 raz 1

      @blanc
      Szkoda, że nie ma więcej takich osiedli..
      Ja na przykład poprosiłbym o małą działeczkę w Łazienkach. Mam tam upatrzonych kilka miejsc na mały drewniany domek - czekam tylko aż pozwolą się osiedlać w parkach.

  • michal747

    Oceniono 17 razy -7

    Drewniane, tymczasowe domki w parku w centrum miasta jako pomnik przeszłości.
    Miejmy nadzieję, że biegu spraw nie da się już zmienić i zamiast osiedla domków będzie w końcu park..

    • art_102

      Oceniono 14 razy 10

      @michal747
      Nie kochanie, jak sie "biegu spraw nie da zmienić", to w miejsce tych malowaniczych domków, powstanie ogrodzone osiedle deweloperskich "apartamentowców". Tak, że o parki możesz zapomnieć, poniewaz takie są fakty na dzień dzisiejszy. Piękno dużego miasta polega na historycznej róznorodności, to przyciąga turystów i powoduje, ze warto isć dalej, bo jest co odkrywać. jak zasyfią każdy wolny kawałek deweloperką, to zostanie tylko jedeen widok, blokowiska, bo jak zwał, tak zwał, ale to są bloki i to nie najlepszej architektury i fatalnego wykończenia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!

Dołącz do nas na Facebooku

Dołącz do nas na Facebooku