makabry(ła)

Tropiciele Makabrył: apartamentowiec

aga
08.08.2008 12:38
A A A Drukuj
Luksusowy apartamentowiec stanął na warszawskim Mokotowie i od razu wzbudził wiele kontrowersji. Głównie swą skalą oraz nawiązaniem do secesyjnych kamienic. Najbardziej zaskakującym elementem jest jednak wielka kopuła wieńcząca budynek, wykonana z niebieskiego refleksyjnego szkła. Fot. Agnieszka Rumińska
Elegancka kamienica, czy beza w hełmie?

 

 

 

 

Do warszawskiego apartamentowca na Dolnym Mokotowie już niebawem wprowadzą się pierwsi mieszkańcy. Pragnąc luksusu i blichtru przedwojennej kamienicy, na mieszkania wydali bajońskie sumy. Z pewnością będą zadowoleni z widoku na Park Łazienkowski i willową okolice. Co innego mogą czuć jednak okoliczni mieszkańcy i przechodnie, których skala budynku codziennie przyprawia o zawrót głowy.



 

Betonowa bryła budynku przyozdobiona została miodowym tynkiem, pękatymi balkonami i pseudo-historycznym detalem. Rozrzeźbione balustrady, pokaźne gzymsy, czy boniowane obramienia okien są jednak tylko karykaturą kamienicy. Zadziwia fakt że obiekt powstał w XXI wieku.

 

 

 

 

 

Przeszklone lobby wejściowe

 


Najbardziej zaskakującym elementem jest jednak wielka kopuła wieńcząca budynek, wykonana z niebieskiego refleksyjnego szkła. Do czego chciał nawiązać autor projektu (pracownia Apar Projekt)? Nie wiemy. Szklarnia na szycie ma mieścić ogród zimowy..

 

 

Jeszcze rok temu spokojna okolica żyła swym leniwym rytmem. Wokół drzewa, przedwojenne wille, Łazienki Królewskie. Nic nie zapowiadało lądowania olbrzymiego bezowego monstrum...

 

Zapraszamy do nadsyłania zdjęć napotkanych na swej drodze Makabrył:

brylujemy@gazeta.pl

 

 

aga

Zobacz także: MAKABRYŁA

 

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Zobacz także:

Więcej makabrycznych budynków na makabry(ła)

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: