Jednym z przykładów takiej architektury może być ratusz w Tallinie - najnowszy projekt duńskiego biura Bjarke Ingels Group (BIG ). Jak podają autorzy, jest on odpowiedzią na pytania o charakter instytucji publicznych w demokracji XXI wieku; o to jak stworzyć obiekt niebędący manifestacją nadrzędnej roli władzy nad obywatelem; i wreszcie - jak powołać do życia publiczne miejsce spotkań w mieście, którego centrum rozchodzi się w różnych kierunkach?
Źródło: Bjarke Ingels Group
Efektem tych rozważań, jest projekt budynku podkreślający rolę, jaką w demokracji spełnia transparentność władzy i związek z obywatelem. Dynamiczna forma obiektu, została ukształtowana przez szereg zestawionych ze sobą graniastych brył, mieszczących poszczególne wydziały magistratu. Całość przypomina "rozwieszony" nad miejskim rynkiem baldachim, metaforycznie ochraniający prawdziwego władcę demokratycznego państwa - obywatela.
Źródło: Bjarke Ingels Group
Według architektów z BIG, ratuszowy urzędnik nie będzie już trybikiem administracji, podejmującym decyzje zza nieprzeniknionych murów urzędu. Jego codzienna praca będzie wystawiona na widok publiczny - z poziomu rynku dzięki przeszklonym atriom i studniom świetlnym, a z zewnątrz dzięki szklanym ścianom kurtynowym. Skala z jaką zastosowano przeszklenia ma także konsekwencje i w drugą stronę. Urzędnik będzie miał zawsze w zasięgu wzroku miasto i jego mieszkańców.
dll
Zobacz także:
Industrialne klimaty w Tallinnie
Mieszkaniówka z Kopenhagi od BIG Architects





















