Architektura - Projekty - Wizualizacje

architektura, projekty, wieżowce

/i/obrazki/google_search/_blank.gif /i/obrazki/google_search/_blank.gif /i/obrazki/google_search/pbg-bryla.gif

Gazeta.pl > Dom > architektura, projekty, wieżowce >  dobra bryła

Fenomenalna Zaha

Świecznik Vortexx
Hadid nie oddziela designu
od architektury czy urbanistyki
- dla niej każda z tych dziedzin
jest polem do szukania nowych
rozwiązań przestrzennych
i funkcjonalnych. W 1999 r.
zaprojektowała nawet scenografię
trasy koncertowej
zespołu Pet Shop Boys

Materiały prasowe

To jedno z najgłośniejszych dziś nazwisk w światowej architekturze. W londyńskim Design Museum trwa wielka wystawa dorobku Zahy Hadid. Na czym polega fenomen pierwszej sławnej kobiety architekta?

Dwa piętra galerii zajęły makiety budynków, szkice i rysunki, papierowe modele oraz meble i przedmioty codziennego użytku projektu Hadid, która w tym roku obchodzi 30-lecie pracy zawodowej. Rok temu - także jesienią - podobną ekspozycję przygotowało nowojorskie Guggenheim Museum. Dwie tak duże wystawy (mniejszych odbyło się już kilka) prezentujące rzadko pokazywaną w muzeach twórczość architektoniczną to dowód na wyjątkową pozycję Zahy Hadid we współczesnej kulturze.

Architektka urodziła się w 1950 roku w Bagdadzie, w inteligenckiej rodzinie - jej ojciec był przemysłowcem i liberalnym politykiem. Uczyła się w szkole prowadzonej przez katolickie zakonnice, dziś jest muzułmanką. Nie lubi jednak opowiadać o szczęśliwym dzieciństwie w Iraku, bo - jak sama mówi - dziś zapewne zostałaby źle zrozumiana.

Po studiach matematycznych na uniwersytecie w Bejrucie wyjechała do Londynu i w 1972 roku zaczęła się uczyć w słynnej szkole Architectural Association (skończyli ją m.in. Will Alsop, Richard Rogers, sir Nicholas Grimshaw i Rem Koolhaas). To właśnie Koolhaas dostrzegł talent młodej Irakijki i zaproponował jej pracę w swojej pracowni Office for Metropolian Architecture (OMA). Współpraca nie trwała jednak długo - Koolhaas przyznał po latach, że "Zaha jest planetą, która porusza się po własnej orbicie" - ma własną wizję architektury i nie umie się dostosować do czyichś oczekiwań.

Początki założonej w 1979 roku własnej pracowni Hadid nie były łatwe. Przez pierwsze lata wygrywała prestiżowe konkursy, ale nic nie budowała. Jedną z najbardziej niezwykłych porażek Irakijki był konkurs na gmach opery w Cardiff w Walii ogłoszony w 1994 r. Lokalne władze chciały zbudować nową ikonę miasta, na wzór Muzeum Guggenheima w Bilbao. Wygrał projekt Hadid, która zaproponowała - jak później pisano - naszyjnik z kryształów oplatający główny plac w mieście. Jednak władze uznały wybór jury za "zbyt kontrowersyjny" i rozpisały drugi konkurs. Ten także wygrała Zaha. Wtedy miasto w ogóle wycofało się z budowy i gmach opery nie powstał (w jego miejscu zaplanowano boisko do rugby).

Choć już pierwszy wygrany konkurs (w 1982 roku) przyniósł architektce rozgłos, i ten budynek nigdy nie powstał. Był to The Peak - klub sportowy na szczycie wzgórza w Hongkongu. Architekt Andrzej Kiciński, który także brał udział w tym konkursie, wspomina, że największe wrażenie robiły rysunki Hadid ujawniające już wtedy jej niezwykłą wyobraźnię przestrzenną. Te pełne ekspresji prace z pogranicza architektury i grafiki mogłyby być samodzielnymi dziełami sztuki.

Przez wiele lat uważano Hadid za "papierowego architekta", którego wizje rysunkowe są niemożliwe do zbudowania. Ona sama opowiada o swojej fascynacji twórczością radzieckich konstruktywistów - Kazimierza Malewicza i El Lissitzky'ego. Zanim zaczęła projektować budynki, malowała obrazy inspirowane ich geometrycznymi kompozycjami, do dziś fascynuje się ich utopijnymi wizjami architektonicznymi. Dwie pierwsze realizacje Hadid - niewielka remiza strażacka na terenie słynnej fabryki mebli Vitra w Weil am Rhein (z 1994 roku) i skocznia narciarska w Innsbrucku (z 2002) - mają także bardzo geometryczne formy. Pierwszym dużym zrealizowanym projektem Hadid, który od razu okazał się sukcesem, było Centrum Sztuki Współczesnej w Cincinnati w Ohio zbudowane w latach 2001-03. Ten złożony z białych i czarnych prostopadłościanów gmach przyniósł Hadid architektonicznego Nobla - nagrodę Pritzkera. Odebrała go 31 maja 2004 roku - nie tylko jako jedyna kobieta w jego blisko 30-letniej historii, ale też jako architekt z jedną tylko dużą realizacją na koncie (a Pritzkera przyznaje się za całokształt twórczości).

Po Pritzkerze kariera Hadid nabrała tempa. W 2005 roku powstało jej najwyżej cenione dzieło - Centrum Naukowe "Phaeno" w niemieckim Wolfsburgu. Ewa P. Porębska, redaktor naczelna miesięcznika "Architektura Murator", uważa, że ta budowla przełamała schematy myślowe na temat architektury, nie tylko w sensie przestrzennym czy artystycznym, ale także technicznym - łącząc tradycyjne i najbardziej innowacyjne techniki projektowania i realizacji. Tym, co wyróżnia Hadid, jest zupełnie nowe myślenie o przestrzeni. "Stawiam wyzwanie normom i przyzwyczajeniom" - mówi Irakijka i rzeczywiście traktuje budynek w sposób dotąd nieznany. W Phaeno okna "wędrują" po ścianach, elewacje wyginają się i niespodziewanie kurczą, we wnętrzu nie ma uporządkowanego podziału na piętra. Cały budynek "unosi się nad ziemią" - stoi na niesymetrycznych, betonowych nogach różnej wysokości, między którymi można spacerować. Andrzej Kiciński zwraca uwagę, że projekty Hadid trudno opisać zarówno słowami, jak i wzorami - jakby wychodziły poza przyjętą na świecie geometrię kartezjańską. Nie jest to architektura łatwa do zrozumienia. Budowane w tej chwili Centrum Sztuki Współczesnej we włoskiej miejscowości Cagliari w ogóle nie przypomina budynku -wygląda jak obły, pełen niesymetrycznych otworów stwór wynurzający się z morskiej wody. Podobnie niezwykłe jest Muzeum Sztuki Współczesnej w Rzymie, zbiór wijących się pomiędzy gęstą zabudową miasta tub i listew.

Operę w Guangzhou w Chinach czy Centrum Sztuki w Abu Zabi (gdzie po sąsiedzku pracują Frank Gehry, Tadao Ando i Jean Nouvel) - także w trakcie budowy - trudno opisać słowami. Ich nieregularne formy nie zawierają rozpoznawalnych brył geometrycznych. Nawet dzieła inżynieryjne, jak zaprojektowane dla Abu Zabi i Paryża mosty, bardziej przypominają poskręcane organiczne twory niż racjonalnie pomyślane struktury. Autor siedziby warszawskich sądów i Biblioteki Uniwersyteckiej prof. Marek Budzyński mówi wprost: to skrajny, pusty formalizm. Samą Hadid wiele osób uważa za gwiazdę wykreowaną przez media i inwestorów. Prof. Budzyński widzi w tym objaw choroby współczesnej cywilizacji, która w pogoni za efektem zapomina o człowieku - a to przecież jemu ma służyć architektura. Jako przykład podaje osiedle Spittelau, które Hadid zaprojektowała w 2005 roku w Wiedniu. Nieregularne bloki o ukośnych ścianach ustawiono na słupach nad torami kolejowymi, tuż obok wiaduktu autostrady. Gdy się je mija przejazdem - wyglądają ciekawie, ale mieszkać się w nich nie da. Zdaniem profesora Budzyńskiego szalone pomysły mają rację bytu w małych realizacjach, jak remiza Vitra, "architektoniczny bibelot", ale nie sprawdzają się w budownictwie mieszkaniowym. Ewa P. Porębska ujmuje to inaczej: Hadid po prostu projektuje ikony.

Taką ikonę mogliśmy mieć w Warszawie. Hadid zgłosiła się do konkursu na gmach Muzeum Sztuki Nowoczesnej ogłoszonego w grudniu 2005 roku. Jednak gdy konkurs odwołano z powodu kontrowersji wokół regulaminu (zagraniczni architekci musieli m.in. udowodnić opłacenie składek ZUS i dołączyć zaświadczenie o niekaralności), w jego drugiej edycji już nie wystartowała.

Kuratorzy wystawy w Design Museum nazwali jej budownictwo "modernizmem barokowym". Porównali ją z architektem z początku XVII wieku, Francesco Borrominim, w którego budowlach ściany uginały się jakby pod naciskiem kolumn i ornamentów, a fasady kościołów falowały. I który także początkowo nie zyskiwał uznania.

Wystawa w londyńskim Design Museum trwa do 25 listopada

Anna Cymer, Gazeta Wyborcza

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
BRYŁA on Facebook

Zamów architektoniczny newsletter BRYŁY

Bądź z architekturą na bieżąco, Zobacz przykład
poleca
Dom - kawalerka z opcją rodzinną

Dom - kawalerka z opcją rodzinną

Dla większości młodych...

Warszawski szkieletor postraszy podczas Euro?

Warszawski szkieletor postraszy podczas Euro?

Inwestor chciałby wznowić...

BRYŁA I MAKABRYŁA 2009

BRYŁA I MAKABRYŁA 2009

BRYŁĄ roku 2009 został...

poleca
Dekoracyjne panele ścienne

Dekoracyjne panele ścienne

Nie lubisz boazerii? To...

Nowoczesne żaluzje

Nowoczesne żaluzje

Wybierając pomiędzy...

Manga spotyka Ikea

Manga spotyka Ikea

Japonia spotyka Szwecję. Z...

Łazienka w miejskim rytmie

Łazienka w miejskim rytmie

To propozycja firmy Roca.

Wykładziny elastyczne

Wykładziny elastyczne

Wykładziny elastyczne to...

poleca
Nicolas Sarkozy i Carla Bruni: "Oboje mają romanse". To koniec?!

Nicolas Sarkozy i Carla Bruni: "Oboje mają romanse". To koniec?!

Pałac Elizejski stanowczo odmawia komentarza.

Najmniejszy noworodek (chłopiec) świata. Ważył 275 g [WIDEO]

Najmniejszy noworodek (chłopiec) świata. Ważył 275 g [WIDEO]

Przeżył. Teraz waży ponad 3,7 kg i rodzice zabrali go do domu.

Zaskakujące odkrycie: co królowa trzyma w dłoni?

Zaskakujące odkrycie: co królowa trzyma w dłoni?

Pierwotna wersja obrazu była zupełnie inna.